Relacje z 1-go Zlotu Sahara - 28-31.05.2015 r.















I Zlot Sahara oczami Kuby:

Film Zlot


I Zlot BMW R75 i Zundapp KS750 oczami Maćka:



28.05.2015 wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany i starannie przygotowywany dzień wyjazu na 1 Zlot motocykli Zundapp KS 750 oraz BMW R 75 potocznie zwanych „Saharami”.

Wydarzenie bezprecedensowe w Polsce, ponieważ jeśli odbywają się weterańskie zloty motocyklowe to raczej nie ograniczają formuły do jednego czy dwóch modeli motocykli. Inspiracją do zapoczątkowania takiej imprezy były liczne rajdy dla posiadaczy tych marek w Europie zachodniej jak i chęć integracji wcale nie tak małego środowiska w Polsce. Wg szacunków liczba tych motocykli w naszym kraju to około 120 do 150 egzemplarzy obu marek.

Zlot miał miejsce w miejscowości Wysoka niedaleko Międzyrzecza. Powód to oczywiście wypełnienie planu spotkania przejazdami i zwiedzaniem terenów Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego w tym przede wszystkich nadziemnych i podziemnych budowli militarnych z okresy lat 30-tych XXw.

Na miejscu zameldowało się w sumie 13 motocykli z całego kraju, z czego 9 Zundappów i 3 BMW reprezentujących pełen okres produkcji od 1941 do późnego okresu 1944. Każdy egzemplarz warty uwagi i odnotowania.

Grupa już po pierwszym wieczorze zapoznała się szybko, a wspólne jazdy dnia następnego i zwiedzanie Pętli Boryszyńskiej tylko wyostrzyły apetyty na kolejną dłuższą wycieczkę w sobotę. Niesamowite podziemne korytarze i obiekty niejednokrotnie 10 pięter w głąb ziemi, piękne polne drogi z niesamowitą ilością kurzu, jazda terenowa oraz mosty obrotowe były naszym udziałem. Zlot był prawdziwym sprawdzianem dla kierowców i maszyn. Atrakcyjny teren i przebyte przygody sprawiły, że humory wszystkim dopisywały i chyba udało się trochę zintegrować środowisko posiadaczy w/w motocykli.

Każdy wywiózł ze zlotu wspaniałe wrażenia związane z ogromem kompleksu który zwiedzaliśmy, ale również doświadczenia poruszania się w kolumnie co najmniej 10 motocykli z wózkiem bocznym, jazdę w terenie czy sprawdzian w negocjacjach ze Strażą Leśną. Pamiątkę stanowi koszulka zlotowa i naszywka oraz profesjonalnie nakręcony film podczas imprezy. Już teraz planujemy kolejną edycję imprezy w przyszłym roku na koniec maja, na którą zapraszamy posiadaczy takich motocykli.


I Zlot oczami Łukasza:


Pierwszy (po 1945 roku :) ) polski Zlot Właścicieli Motocykli BMW R75 i Zundapp KS750 już za nami. Od czwartku 28 maja do niedzieli 31 maja 12 motocykli (a dla niektórych motorów) przemierzało historyczne drogi i bezdroża Miedzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (Niem. Das befestigte Gebiet Oder – Warthe - Bogen). Zlot zaszczycili:

Agnieszka, Piotr i Antoś z Poznania na motocyklu Zundapp z 1943 roku

Kasia i Piotr ze Szczecina na motocyklu BMW z 1943 roku

Zbyszek z Warszawy na motocyklu Zundapp z 1943 roku

Robert z Giżycka na motocyklu Zundapp z 1943 roku

Andrzej i Jerzy z Białegostoku na motocyklu Zundapp z 1942 roku

Maciej i Mariusz z Torunia na motocyklach Zundapp z 1943 roku i Zundapp z 1944 roku

Tadeusz i Mirek z Torunia na motocyklu Zundapp z 1944 roku

Zbyszek z Poznania na motocyklu Zundapp z 1944 roku

Tadeusz i Piotr na motocyklu Zundapp z 1943 roku

Adam i Wojtek na motocyklu BMW z 1941 roku

Daria, Wiktoria i Łukasz Warszawy i Łazisk Górnych na motocyklu BMW z1941,

W sumie 12 maszyn z czego tylko 3 BMW i aż 9 Zundapp’ów. Według szacunków uczestników Zlotu, może to stanowić około 10% wszystkich pojazdów tego typu w naszym kraju.

W pierwszym dniu Zlotu udało się nam zwiedzić pieszo podziemną trasę turystyczną tzw. Pętlę Boryszyńską, a potem już na kołach pojechaliśmy w teren. Zwiedzaliśmy grupę warowną Ludendorff potem widzieliśmy most obrotowy, na którym trwają prace mające na celu jego uruchomienie. Turystyczną część dnia zakończyliśmy w dawnym miasteczku koszarowym dla załogi w Kęszycy Leśnej, gdzie najprawdopodobniej dla stałych bywalców lokalnego sklepiku spędzających czas na ławeczce w jego sąsiedztwie staliśmy się sensacją roku, choć to dopiero maj!

Drugiego dnia zaczęliśmy od spóźnienia i tylko cudem udało się na podziemną trasę turystyczną w Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy w Pniewie, po trasie i walce z naporem gapiów chcących za wszelką cenę usiąść dotknąć lub nawet pojechać na naszych motocyklach (wniosek, że nie wolno ich zostawiać w miejscach publicznych bez dozoru) pojechaliśmy w las do grupy warownej Schill gdzie z kolei nie naszych motocykli ale portfelów chciała dotknąć Straż Leśna. Na szczęście panowie poprzestali na pouczeniu – dziękujemy! Potem z kopyta pojechaliśmy na działający na korbkę zwodzony most obrotowy w Starym Dworku by zwiedzanie zakończyć w Werkgruppe Ludendorff!

Poza wymienionym zdarzeniami udało nam się w tym samym czasie przejechać około 170 km, zepsuć jeden motocykl, naprawić go i znowu zepsuć. Udało się nawet zepsuć i naprawić jednego kierowcę , a właściwie to sam się naprawił. Udało się też zaliczyć nieskończoną liczbę dziur i wykrotów. Poznać ciekawych ludzi (np. nasi przewodnicy), poznać nieciekawych ludzi (np. nasi gospodarze w nieGościńcu). Poimprezować przy ognisku i kiełbasce. Przeanalizować szczegółowo każdy motocykl na zlocie, czy oryginał, czy w farbie, czy bez farby, a może z samych replik, czy jeździ, jak stoi, czy tani, czy drogi i znowu czy w farbie, czy rocznikowy czy składak… I tak każdego wieczoru w parku maszyn do nieskończoności – co dla nas maniaków było najpiękniejsze.

Generalnie Zlot zdobył uznanie uczestników, a potwierdzeniem tego faktu były rzęsiste łzy naszej 6 letniej córki w chwili wyjazdu. Ukoiła ją dopiero krótka samodzielna jazda na BMW R75, pierwszy raz w życiu. Za rok będzie dłuższa i będzie mogła jeździć więcej :) - więc do zobaczenia!


Pełny film ze Zlotu 2015